envelope redakcja@polskiinstalator.com.pl home ul. Wąski Jar 9
02-786 Warszawa








18 12W czym rzecz?
Ale o co chodzi – można by zapytać? Że w praktyce jest inaczej niż w teorii i jedno z drugim się nie pokrywa? Przecież to oczywiste i zawsze tak jest! Po pierwsze wcale nie oczywiste, a po drugie – nie, nie o to chodzi. Do tego drugiego zaraz przejdziemy, a z tym pierwszym mitem rozprawmy się od razu. Bo dlaczego niby miałoby być oczywiste, że praktyka odstaje od teorii? Czy w związku z tym teoria jest mało istotna i jest osobnym, sztucznym bytem?

Że w praktyce występują tu różnice, mniejsze lub większe, to wiemy, ale dlaczego tak jest? Powód jest dość prosty – żyjemy w świecie, który podlega prawom fizycznym, mierzalnym i powtarzalnym i takowym też prawom my sami, i wszystko co wytworzymy, podlegamy. Jeśli więc tworzymy np. model teoretyczny (w skrócie – ową „teorię”) jakiegoś zjawiska, procesu itd., to opieramy go na zjawiskach i prawach fizyki, czyli na praktyce. Niby tak, ale nie do końca. Bo model, jak doskonały by nie był, zawsze jest uproszczeniem danego zjawiska fizycznego i nie jesteśmy w stanie w nim uwzględnić wszystkich kwestii, które później, w owej praktyce, mogą zaistnieć. A z definicji uproszczone modele tworzymy z różnych względów, ale przede wszystkim dlatego, aby były możliwie mało skomplikowane i aby, dzięki temu, można było je relatywnie łatwo analizować – tak nam samym, jak i maszynom liczącym (komputerom), które do tego celu są oddelegowane. Właśnie stąd wynikają późniejsze różnice między tym co się faktycznie dzieje, a tym, co zasymulowaliśmy z użyciem danego modelu. Im model bardziej rozbudowany, tym te różnice mniejsze, ale tym samym większe nakłady (np. czasowe, kosztowe, energetyczne), aby dokonać obliczeń z użyciem takiego modelu. Zapewne niejeden z czytelników miał kiedyś styczność np. z modelowaniem CFD w specjalistycznych programach komputerowych, dokonujących obliczeń numerycznych i wie, że wykonanie w miarę dokładnych obliczeń cieplno-przepływowych, nawet relatywnie niewielkich elementów, jak np. grzejnika w stanie nieustalonym wymiany ciepła (nagrzewanie, chłodzenie), może zająć przeciętnym komputerowi kilka minut, a nawet więcej. A gdzie tu analiza całej instalacji? A gdzie dodatkowa analiza wytrzymałościowa? Tak więc – nie, teoria nie jest gorsza od praktyki i nie jest osobnym bytem. Teoria z założenia ma przybliżać faktyczne zjawiska, a nie odwzorowywać je w 100%, bo to, choć – nomen omen – w teorii jest możliwe, to jest praktycznie nieuzasadnione i najczęściej też niepotrzebne.

Deklarowane parametry wyrobów w kontekście praktyki
No dobrze, to w takim razie o co faktycznie chodzi z tymi parametrami i praktyką? Otóż, jak opisałem w artykułach [5–8], każdy wyrób charakteryzuje się pewnymi parametrami, deklarowanymi przez producenta. Są one różne w zależności od wyrobu i mają też różną wagę i znaczenie. Parametry te są wyznaczane w ściśle określonych procedurach, według określonych norm technicznych i/lub innych specyfikacji i wytycznych technicznych. To, czy i które z nich są później deklarowane w dokumentacji udostępnianej przez producenta to już inna inszość i zależy już od innych czynników, o czym też wspomniałem w powyższych artykułach. Dla niektórych grup wyrobów zestaw parametrów, jaki musi zostać zadeklarowany, jest prawnie/formalnie narzucony, a dla niektórych grup wyrobów nie. Jednak w praktyce, jeśli przeanalizujemy wszystkie grupy wyrobów, to zauważymy, że najczęściej pojawiają się trzy parametry – temperatura, ciśnienie i moc. Jest to oczywiste – wszak w instalacji panuje pewne ciśnienie czynnika, który ma pewną temperaturę, a dodatkowo z definicji przenosi on ciepło w instalacji. Tak więc i elementy tej instalacji muszą zwyczajnie dać radę określonym wartością tych parametrów. Jednak – czy to wszystko? Nie, i tutaj zaczyna się właściwa dyskusja.

1 09Załóżmy, że instalator chce zainstalować rurę typu PE-RT/AL/PE-RT i stworzyć z niej grzejnik podłogowy. Producent, zgodnie z obowiązującym prawem, w określonych przypadkach udostępnia dla tego wyrobu tzw. krajową deklarację właściwości użytkowych, w której wymienione są parametry i ich wartości. Fragment takiej przykładowej deklaracji, dla marki Kan-Therm (KAN Sp. z o.o.), w zakresie deklarowanych właściwości użytkowych, pokazałem na rysunku 1. Jest to deklaracja o numerze 151/KAN-DWU/24,dla wyrobu o nazwie handlowej „Rura KAN-therm bluePERTAL [Ø16 mm]” i oznaczeniu typu wyrobu budowlanego „Rura KAN-therm bluePERTAL 5W – PE-RT Typ I/Al/PE-RT Typ II”. No i co my w tej tabeli mamy? Podaną normę dla wyrobu, w oparciu o którą wykonane były badania jego parametrów, użyte materiały, zdolność do przenoszenia ciśnienia, do blokowania przepuszczalności tlenu, do tworzenia adhezji międzywarstwowej, do blokowania lub znacznego zmniejszania wpływu UV, do…nie, już nie będę dalej wymieniał, bo i po co? Czytelnik już chyba wie co mam na myśli. Jakie te wszystkie dane mają znaczenie dla instalatora, w praktyce? Bardzo małe. I gdzie tu jakieś „sensowniejsze” dane, dotyczące choćby ciśnienia i temperatury? No niby są, ale jakoś tak dziwnie podane, bo w parze z jakąś klasą – w tym przypadku klasą 4. Jak to czytać i co to znaczy? No właśnie. Instalator nie wie, bo nie od tego jest – to raz, a dwa – nie bardzo go to interesuje. Instalatora w przypadku tego produktu interesują aspekty praktyczne, np.

  • Jaki jest minimalny promień gięcia?
  • Czy rura nie będzie się łamała przy układaniu nawrotów pętli grzewczych?
  • Czy rura nie jest za sztywna i czy w związku z tym nie będzie się jej zbyt trudno układało itp., itd.

Próżno tu szukać wymagań instalatora o jakichś klasach, adhezji międzywarstwowej, blokowaniu promieniowania UV itd.

Przykład podałem akurat taki, bo dobrze obrazuje zagadnienie, ale dotyczy to w zasadzie każdego wyrobu z naszej branży, jeśli przyjmiemy założenie, że praktyka to instalowanie danego wyrobu w systemie. Bo jeśli założenie byłoby inne, i np. za praktykę przyjęlibyśmy etap projektowania instalacji, to tutaj już te, ale też tylko niektóre, zadeklarowane przez producenta parametry nabierają znaczenia.

2 09Chociażby ta klasa zastosowania – ona wskazuje mi.in. do jakiej instalacji i przy jakiej temperaturze pracy rura jest dedykowana, a to jest dla projektanta bardzo ważne. Żeby to zrozumieć, to zerknijmy na rysunek 2, gdzie przytoczyłem fragment normy (w wersji anglojęzycznej) dla tego wyrobu, mianowicie normy [1]. Klasa 4 oznacza, że wyrób jest dedykowany do pracy w instalacjach z grzejnikami podłogowymi i niskotemperaturowymi instalacjami z grzejnikami konwekcyjnymi, przy maksymalnej temperaturze na poziomie 100oC przez nie więcej, niż 100 godzin. Przy niższych temperaturach minimalny czas pracy jest dłuższy i zależny od wartości temperatury, przy czym dla temperatury na poziomie 20oC wyrób musi wytrzymać okres co najmniej 50 lat pracy przy ciśnieniu co najmniej 10 bar, a przy zmiennym obciążeniu temperaturowym musi wytrzymać czas pracy zgodnie z kolumną numer 2 i 3 w tabeli. Podobne dylematy można mieć w przypadku innych wyrobów, np. kurków kulowych odcinających, dla których przykładową deklarację, dla firmy Ferro SA, w zakresie deklarowanych właściwości użytkowych, pokazano na rysunku 3. Jest to deklaracja o numerze 0602420, dla wyrobu o nazwie handlowej „Zawory kulowe F-Power (PN30)” i oznaczeniu typu wyrobu budowlanego „KFP10, KFP1, KFP2, KFP3, KFP4, KFP5, KFP6, KFP101, KFP11, KFP21, KFP31, KFP41, KFP51, KFP61, KFPM10, KFPM1, KFPM2, KFPM3, KFPM4, KFPM101, KFPM11, KFPM21, KFPM31, KFPM41, KFPN1, KFPN2, KFPN3, KFPS1, KFPS2, KFPS3, KFPS4, KFPS11, KFPS21, KFPS31, KFPS41, KFPS3T, KFPS3A”. Co ciekawego tutaj widzimy? No szczerze powiedziawszy to już kompletnie nic…Mamy zdefiniowanych wiele parametrów, jak np. moment napędowy, odporność na skręcanie i zginanie, szczelność, wytrzymałość i szczelność hydrauliczną itd. I wszystko pięknie, te parametry z pewnością są ważne z punktu widzenia montażu kurka w instalacji i jego pracy, tylko gdzie tu są jakieś wartości?... Nie ma, niestety. Aby dowiedzieć się, jakie one są, trzeba sięgnąć do podanej przy tych parametrach normy, zaś jeśli chodzi o deklarowane temperatury i ciśnienia pracy, to podane są wcześniej w tym dokumencie, jak pokazano na rysunku 4.

3 09Ale i tutaj można zadać pytanie – czy nawet taki komplet parametrów jest wystarczający dla instalatora z punktu widzenia pracy danego wyrobu w instalacji i czy takie ich wartości mają praktyczne znaczenie? Choćby podane wartości ciśnienia, na poziomie 30 barów. Wszak taka wartość odpowiada słupowi wody o wysokości ok. 300 metrów! Komu to potrzebne? Ano – nikomu, typowe ciśnienia w instalacjach wewnętrznych to maksymalnie kilka barów, a zwrócę uwagę Czytelnikowi, że omówiona przed chwilą, typowa rura PE-RT/AL/PE-RT miała ten parametr zdefiniowany na poziomie 10 barów (domyślnie, według normy dla wody zimniej z temperaturą 20oC, bo sam producent w deklaracji nie podaje tej wartości, a wartość niższą, wynoszącą 6 barów, dla 4 klasy zastosowania), więc w praktyce to ten produkt limituje maksymalną wartość ciśnienia w instalacji, w której byłaby zamontowana z takimi zaworami. Ciśnienia rzędu kilkudziesięciu barów nie występują w typowych instalacjach, nawet w sytuacjach awaryjnych, ale taka jest praktyka produktowa i jest to też jeden z parametrów na polu walki między firmami – im więcej, tym (w świadomości) klienta lepiej. A co ciekawe, to nie jest tak, że producent musi się jakoś mocno nagimnastykować, żeby kurek wytrzymał takie ciśnienie (w badaniach weryfikujących jest ono dużo większe, zwykle 1,5 razy, niż to zadeklarowane przez producenta). Po prostu konstrukcja tego wyrobu jest taka, że duża jest jego „wrodzona”, startowa wytrzymałość na ciśnienie i szczelność. Skoro więc tak jest, to czemu tego nie wykorzystać i nie pochwalić się, skoro przeciętny odbiorca tego komunikatu nie wie, że to nic specjalnego? Ale to temat na zupełnie inną dyskusję…

4 09W przypadku kurków kulowych ilość brakujących informacji, istotnych z punktu widzenia praktyki, jest zwykle mniejsza, niż w przypadku opisanych rur, ale i tutaj przydałoby się trochę szersze, praktyczne spojrzenie. Bo instalator z pewnością skorzystałby z wiedzy, jakiego rodzaju jest gwint w zaworze (nie chodzi o to, czy wewnętrzny, czy zewnętrzny, tylko czy stożkowy, czy walcowy). Taka informacja daje wiedzę, czy i jakie dać uszczelnienie i jaki inny wyrób, o jakim rodzaju gwintu, można z zaworem skręcić. A wszak z tego typu wyrobem instalator robi właśnie tylko to – wkręca go w instalacji, nic nie ustawia. W deklaracji tej informacji brak, więc trzeba jej szukać w innej dokumentacji technicznej.

5 09Podsumowanie
Jak wspomniałem wcześniej, niektóre grupy wyrobów, w zakresie deklarowanych parametrów i ich znaczenia, odstają od potrzeb praktyki bardziej, a niektóre mniej. Jeśli trzeba by się pokusić o wskazanie jakiejś reguły, według której ten podział następuje, to z mojej analizy wynika, że w praktyce ma to związek ze statusem danej normy. Na przykład tzw. normy zharmonizowane (5–8) w swoich załącznikach definiują, jakie parametry producent musi zadeklarować i są one zazwyczaj właśnie tymi istotnymi także z punktu widzenia praktyki. Wyrobami, które pod takie normy podlegają, są np. (klasyczne) grzejniki konwekcyjne, czy kurki kulowe do gazu. Dla tych pierwszych przykład pokazałem na rysunku 5, dla grzejnika aluminiowego G500F (10-członowego) marki KFA Armatura (Armatura Kraków SA) – deklaracja o numerze 47/2018. Mamy tutaj podane np. informacje dot. maksymalnej temperatury pracy, szczelności pod działaniem ciśnienia i odporności na nie, a także tego, co dla grzejnika jest najważniejsze – mocy cieplnej, w zależności od parametrów temperaturowych pracy. Akurat w tym przypadku wszystkie te parametry są niezbędne w teorii – dla projektanta, ale są też ważne w praktyce – dla instalatora.

W przypadku, natomiast, wyrobów niepodlegających pod normy zharmonizowane – a takich wyrobów jest większość – mamy swego rodzaju „wolną amerykankę”. Co prawda w tym przypadku zwykle (kiedy? – patrz [5–8]) na dany wyrób odpowiednia jednostka badawcza/certyfikująca wskazuje, jakie parametry powinny być zbadane i jakie warunki spełnione, aby wydany został przez nią odpowiedni certyfikat, ale producent wcale nie 12 ma obowiązku podać ich wszystkich w swojej deklaracji produktowej – może podać tylko wybrane z nich i często tak właśnie jest. Inna sprawa, że nawet ten pełny zestaw z potrzebami praktyki ma niewiele wspólnego.

Sądzę, że w tym kontekście sporo dobrego wniosłoby do całości zagadnienia zaangażowanie praktyków/instalatorów do procesu tworzenia norm i innych specyfikacji technicznych, które definiują wymagania i parametry użytkowe wyrobów, których przecież później ci praktycy używają. Niby tak jest obecnie, bo w proces tworzenia norm mogą angażować się różne podmioty, firmy z branży, instytucje, stowarzyszenia, szkoły i uczelnie wyższe itd., zgłaszając się na członków danych komitetów technicznych przy PKN i tym samym mogąc brać udział w ich pracach, głosowaniach itd. Problem w tym, że praktycy/instalatorzy o tym najczęściej nie wiedzą (nie tylko o procesie normalizacyjnym, ale generalnie o prawie związanym z wyrobami z branży HVAC), albo zwyczajnie im się nie chce w to angażować i tracić czas, za który zapłacone mieć nie będą, bo to wszak działalność niepłatna…

Literatura:
[1] Europejska norma EN ISO 21003-1:2009: Multilayer piping systems for hot and cold water installations inside buildings – Part 1: General
[2] [3] [4] [5] Materiały katalogowe i prasowe firmy Armatura Kraków SA Materiały katalogowe i prasowe firmy Ferro SA Materiały katalogowe i prasowe firmy KAN Sp. z o.o. Muniak D.: Jakie ten wyrób ma parametry? Wprowadzanie i udostępnianie na rynku wyrobów budowlanych z segmentu HVAC. Ogólny zarys stanu prawnego, Polski Instalator, 1-2/2022 (300), str.: 30-32, wersja on-line: https://www.polskiinstalator.com.pl/artykuly/prawo-i-finanse/3041-jakie-ten-wyr%C3%B3b-maparametry-%E2%80%93-wprowadzanie-i-udost%C4%99pnianiena-rynku-wyrob%C3%B3w-budowlanych-z-segmentu-hvac-og%C3%B3lny-zarys-stanu-prawnego;
[6] Muniak D.: Jakie ten wyrób ma parametry? Wprowadzanie i udostępnianie na rynku wyrobów budowlanych z segmentu HVAC. System europejski, Polski Instalator, 3/2022 (301), str.: 36-40, wersja on-line: https:// www.polskiinstalator.com.pl/artykuly/prawo-i-finanse/3057-jakieten-wyr%C3%B3b-ma-parametry-%E2%80%92-wprowadzanie-iudost%C4%99pnianie-na-rynku-wyrob%C3%B3w-budowlanych-zsegmentu-hvac-system-europejski;
[7] Muniak D.: Jakie ten wyrób ma parametry? Wprowadzanie i udostępnianie na rynku wyrobów budowlanych z segmentu HVAC. System krajowy, Polski Instalator, 4-5/2022 (302), str.: 32-36, wersja on-line: https://www.polskiinstalator.com.pl/artykuly/prawo-ifinanse/3077-wprowadzanie-i-udost%C4%99pnianie-na-rynkuwyrob%C3%B3w-budowlanych-z-segmentu-hvac-system-krajowy;
[8] Muniak D.: Jakie ten wyrób ma parametry? Wprowadzanie i udostępnianie na rynku wyrobów budowlanych z segmentu HVAC. Zasady wzajemnego uznawania, ścieżki alternatywne, organy kontrolne, kary, Polski Instalator, 6/2022 (303), str.: 32-36, wersja on-line: https:// www.polskiinstalator.com.pl/artykuly/prawo-i-finanse/3093-wprowadzanie-i-udost%C4%99pnianie-na-rynku-wyrob%C3%B3wbudowlanych-z-segmentu-hvac-zasady-wzajemnego-uznawania,%C5%9Bcie%C5%BCki-alternatywne,-organy-kontrolne,-kary 


 

pi